Jeszcze niedawno dziedziniec tętnił rozmowami, a sale wypełniały się słowem. Dziś jest już ciszej – ale to ta dobra cisza, w której zostaje echo czegoś ważnego.
Za nami cztery dni spotkań. Intensywne, pełne wzruszeń, śmiechu, refleksji, bliskości – z literaturą i z ludźmi, którzy kochają słowa.
Bo bez ludzi festiwalu by nie było. Dziękujemy tym wszystkim, którzy go tworzyli


Autorkom i autorom, którzy przyjechali do Świdwina z różnych stron Polski, by podzielić się z nami swoimi historiami, refleksjami i pasją.

Prowadzącym warsztaty, spacery, jogę i wszystkie festiwalowe aktywności – za energię, pomysłowość i umiejętność tworzenia przestrzeni, w której można było nie tylko słuchać, ale też doświadczać.

Artystkom i artystom – za dźwięki, które dopełniły festiwal innymi formami opowieści.

Prowadzącym i moderującym – za pytania stawiane z uważnością i za tworzenie przestrzeni do prawdziwego dialogu.

Jurorkom i jurorom konkursu literackiego – za uważne czytanie, trudne decyzje i wspierające słowo.

Uczestniczkom i uczestnikom konkursu – za odwagę dzielenia się swoją twórczością i piękno zapisanych słów.

Publiczności festiwalowej – tym, którzy byli z nami od rana do nocy, i tym, którzy wpadli choćby na jedno spotkanie. To dzięki Wam ten festiwal miał prawdziwą duszę.

Partnerom i współorganizatorom – bez Waszego wsparcia i zaangażowania to wydarzenie nie mogłoby się odbyć –
Miasto Świdwin,
Starostwo Powiatowe w Świdwinie,
Pomorze Zachodnie,
Agencja autorska „Opowieści” tworzona przez Kasię, Hanię, Anię, Kasię, Jakuba; Koalicja Letnich Festiwali,
Zespół Szkół Rolniczych CKZ im.Stefana Żeromskiego.

Dziękujemy Pani
Annie Bańkowskiej- Wicemarszałkini Woj. Zachodniopomorskiego za objęcie naszego festiwalu patronatem honorowym.

Mediom –
Polskie Radio Koszalin i
Rega TV – dzięki którym festiwal mógł wybrzmieć szerzej.
Festiwal nie odbyłby się gdyby nie ekipa pracująca w pocie czoła za jego kulisami:
Dziękujemy:

Dawidowi, za supermoc bycia w trzech miejscach jednocześnie i zawsze na ratunek!

Teresie – za bycie aniołem stróżem albo i Matką Teresą dla naszych laureatów.

Pawłowi – który przenosił, przykręcał, rozstawiał i naprawiał wszystko, co się dało.

Krzysztofowi, który zamek przemienia w żywą opowieść.

Adamowi – za historyczny spacer z duszą i pasją.

Patrycji i Ani, dzięki którym dzieci miały frajdę, a rodzice mogli spotkać się z literaturą.

Agnieszce i Marzenie – za tysiące zaparzonych kaw i wodę zawsze na czas!

Kubie – za szatę graficzną naszego festiwalu.

Malwinie – za kwiatowe dekoracje – najpiękniejsze tło dla naszych spotkań autorskich.

Justynie, czujnej niezawodnej i zawsze gotowej do akcji.

Uli i Magdzie, które udowodniły, że przenośna księgarenka to nie tylko książki, ale też solidny trening.

Karli – za warsztaty kreatywnego pisania, które rozbudziły pisarskie demony.

Paulinie – za rolki na Facebooku, które zdobywały serca i kliknięcia, oraz za ogarnięcie tylu umów, że można by nimi wytapetować całą widowiskową.

Marcinowi – za przygotowanie gali, na której czuliśmy się niemal jak na rozdaniu Oscarów.

Justynie – bez której organizacja festiwalu byłaby jak książka bez stron – czyli bez sensu. Zorganizowała wszystko. Prawdopodobnie nawet pogodę.